-Hej Tina
-No hej, co chciałaś ?
-Zauważyłam w Internecie artykuł o tym że spotykasz byłaś wczoraj na randce z Harry`m z 1D. Chciałam wiedzieć czy to prawda.
Popatrzyłam na Harry`ego i zawahałam się czy powiedzieć przyjaciółce prawde.
-No wiesz byłam z nim wczoraj, ale to nie było zbyt udane spotkanie.
-Aha, dobra rozumiem. Chcesz żebym do Ciebie przyjechała to pogadamy ?
Popatrzyłam na chłopaka, który skinął głową na znak zgody
-No dobra jak chcesz to przyjedź.
-Będę za5 minut. Pa.
-No pa
Rozłączyłam się i zaczęłam gadać z chłopakiem.
-Chyba musisz już iść ?
-Nie, chciałbym poznać przyjaciółkę swojej dziewczyny.
-Czyli powiemy jej prawdę ?
-Oczywiście
Gadaliśmy tak aż w pewnym momencie, zadzwoni dzwonek. Razem poszliśmy otworzyć.
-No hej. – powiedziałam
-Cześć, jestem Harry Styles.- powiedział Hazz
-Hej, Roki- powiedziała przyjaciółka i podała Harry`emu rękę.
-Tina, chodź na chwilę, musimy pogadać.
-Jeśli chodzi o Harry`ego, to tak , jesteśmy razem ale nikt o tym nie może wiedzieć.
-Ale czemu mi tego nie powiedziałaś przez telefon ?
-Bałam się, że komuś wygadasz po drodzę.
-Ale czemu to ukrywacie ? Przecież chyba można ujawniać swoją miłość.
-Ale ,,Modest”…
-Aaa, no chyba że tak.
-No właśnie.
Jeszcze bardzo długo gadaliśmy, w końcu zobaczyłam na zegarku że jest już 22:00. Zaproponowałam im żeby zostali u mnie na noc. Chłopak i przyjaciółka sięzgodzili. Harry pojechał do siebie po jakieś rzeczy, a ja dałam przyjaciółce swoją piżdżame. Minęło 10 minut i Hazz przyjechał. Rozłożyliśmy na podłodze dmuchane materace. Gadaliśmy tak do 24:30, aż w pewnym momencie Roki poszła do toalety, a do Harry`ego, zadzwonił telefon. Zostałam sama w pokoju. Po kilku minutach osądziłam że pójdę zobaczyć co Harry robi, znaczy z kim gada. Kiedy weszłam do dużego pokoju zauważyłam Roki i Hazzę całujących się.
-Harry, jak mogłeś ? I to jeszcze w moim własnym domu. Nienawidzę Cię, wynośsię i Ty też, Ty zdrajczyni. – krzyknęłam
-Ale Tina to nie tak jak myślisz- zaczął Harry
-Wynoś się.
-Ale posłuchaj proszę. To przez Modest
-Teraz wszystko na nich zwalisz, co ?
-Dobra Harry daj sobie spokój i tak jej nie przetłumaczysz, choć pójdziemy do mnie.- powiedziała Roki
-Zamknij się Ty podła suko.- powiedział Harry
-Czemu musiałam się na to zgodzić. Zejdźcie mi z oczu natychmiast.
-Ale Tina.
-Nie odzywaj się do mnie.
Harry i Roki wyszli, a ich kłótnie było słychać zza drzwi.
-Chodźmy do mnie kotku- powiedziała Roki
-Nie rozumiesz że to było na potrzeby Modestu, pomiędzy nami nic nie ma i nigdy nie będzie.
-Aha czyli mnie wykorzystałeś?
-Zgodziłaś się.
-Ale co oni Ci kazali zrobić ?
-Doszły ich słuchy że jestem z Tiną, a więc to znaczyłoby że ona ich oszukała i miałem im powiedzieć prawdę, a więc powiedziałem że nie jestem z nią. Musiałem wymyśleć coś żeby się odczepili więć wezwałem Mark`a, znajomego paparazzi`egożeby zrobiła nam jakieś zdjęcia które udowodniły by że nie jestem z Tiną i tyle.
-To było okropne.
Roki uciekła, a ja wyszłam na taras gdzie stał Harry.
-To co powiedziałeś…
-Tak, tak właśnie było, nie miałem na to wpływu. Oni się po prostu nie wiadomo skąd dowiedzieli. Zrozum mnie, nie chciałem żeby wyszło że cały czas kłamiemy.-tłumaczył Hazz
-Ja chyba wiem skąd się dowiedzieli. Pamiętasz jak z 30 minut temu Roki robiła coś na telefonie i nie chciała nam pokazać co robi ?
-Myślisz że to ona ?
-Zaplanowała to wszystko.
To z kim się przyjaźniłam, było okropne, moja własna przyjaciółka mnie wydała, na szczęście Harry wszystko odkręcił, ale mógł się naj pierw mnie spytać.Wpuściłam chłopaka do domu i gadaliśmy tak jeszcze trochę, aż w końcu o godzinie 2:00 wtulona w chłopaka usnęłam. Obudziłam się o 8:00, ale Harry`ego przy mnie nie było. Szukałam go w całym domu i nie mogłam go znaleźć, szybko wzięłam telefon i zobaczyłam że mam sms-a o treści :
,,Musiałem iść, próba. Jak się obudzisz to przyjdź śpiochu -Harry”
Osądziłam że ubiorę się w to :

Nałożyłam lekki makijaż i poszłam na próbe chłopvów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz