środa, 17 lipca 2013

More Than This- Rozdział 3

Około 17:00 przyjechaliśmy do mnie. Poszłam się przebrać i poprawiłam makijaż, a potem weszłam do pokoju w którym czekał Hazz .Rozmawialiśmy o tym jak będzie wyglądał nasz związek, kto ewentualnie, będzie mógł o nim wiedzieć. W pewnym momencie zadzwonił telefon, pomyślałam że to znów oni , lecz kiedy zajżałam na wyświetlacz zobaczyłam że to moja przyjaciółka Roki
-Hej Tina
-No hej, co chciałaś ?
-Zauważyłam w Internecie artykuł o tym że spotykasz byłaś wczoraj na randce z Harry`m z 1D. Chciałam wiedzieć czy to prawda.
Popatrzyłam na Harry`ego i zawahałam się czy powiedzieć przyjaciółce prawde.
-No wiesz byłam z nim wczoraj, ale to nie było zbyt udane spotkanie.
-Aha, dobra rozumiem. Chcesz żebym do Ciebie przyjechała to pogadamy ?
Popatrzyłam na chłopaka, który skinął głową na znak zgody
-No dobra jak chcesz to przyjedź.
-Będę za5 minut. Pa.
-No pa
Rozłączyłam się i zaczęłam gadać z chłopakiem.
-Chyba musisz już iść ?
-Nie, chciałbym poznać przyjaciółkę swojej dziewczyny.
-Czyli powiemy jej prawdę ?
-Oczywiście
Gadaliśmy tak aż w pewnym momencie, zadzwoni dzwonek. Razem poszliśmy otworzyć.
-No hej. – powiedziałam
-Cześć, jestem Harry Styles.- powiedział Hazz
-Hej, Roki- powiedziała przyjaciółka i podała Harry`emu rękę.
-Tina, chodź na chwilę, musimy pogadać.
-Jeśli chodzi o Harry`ego, to tak , jesteśmy razem ale nikt o tym nie może wiedzieć.
-Ale czemu mi tego nie powiedziałaś przez telefon ?
-Bałam się, że komuś wygadasz po drodzę.
-Ale czemu to ukrywacie ? Przecież chyba można ujawniać swoją miłość.
-Ale ,,Modest”…
-Aaa, no chyba że tak.
-No właśnie.
Jeszcze bardzo długo gadaliśmy, w końcu zobaczyłam na zegarku że jest już 22:00. Zaproponowałam im żeby zostali u mnie na noc. Chłopak i przyjaciółka sięzgodzili. Harry pojechał do siebie po jakieś rzeczy, a ja dałam przyjaciółce swoją piżdżame. Minęło 10 minut i Hazz przyjechał. Rozłożyliśmy na podłodze dmuchane materace. Gadaliśmy tak do 24:30, aż w pewnym momencie Roki poszła do toalety, a do Harry`ego, zadzwonił telefon. Zostałam sama w pokoju. Po kilku minutach osądziłam że pójdę zobaczyć co Harry robi, znaczy z kim gada. Kiedy weszłam do dużego pokoju zauważyłam Roki i Hazzę całujących się.
-Harry, jak mogłeś ? I to jeszcze w moim własnym domu. Nienawidzę Cię, wynośsię i Ty też, Ty zdrajczyni. – krzyknęłam
-Ale Tina to nie tak jak myślisz- zaczął Harry
-Wynoś się.
-Ale posłuchaj proszę. To przez Modest
-Teraz wszystko na nich zwalisz, co ?
-Dobra Harry daj sobie spokój i tak jej nie przetłumaczysz, choć pójdziemy do mnie.- powiedziała Roki
-Zamknij się Ty podła suko.- powiedział Harry
-Czemu musiałam się na to zgodzić. Zejdźcie mi z oczu natychmiast.
-Ale Tina.
-Nie odzywaj się do mnie.
Harry i Roki wyszli, a ich kłótnie było słychać zza drzwi.
-Chodźmy do mnie kotku- powiedziała Roki
-Nie rozumiesz że to było na potrzeby Modestu, pomiędzy nami nic nie ma i nigdy nie będzie.
-Aha czyli mnie wykorzystałeś?
-Zgodziłaś się.
-Ale co oni Ci kazali zrobić ?
-Doszły ich słuchy że jestem z Tiną, a więc to znaczyłoby że ona ich oszukała i miałem im powiedzieć prawdę, a więc powiedziałem że nie jestem z nią. Musiałem wymyśleć coś żeby się odczepili więć wezwałem Mark`a, znajomego paparazzi`egożeby zrobiła nam jakieś zdjęcia które udowodniły by że nie jestem z Tiną i tyle.
-To było okropne.
Roki uciekła, a ja wyszłam na taras gdzie stał Harry.
-To co powiedziałeś…
-Tak, tak właśnie było, nie miałem na to wpływu. Oni się po prostu nie wiadomo skąd dowiedzieli. Zrozum mnie, nie chciałem żeby wyszło że cały czas kłamiemy.-tłumaczył Hazz
-Ja chyba wiem skąd się dowiedzieli. Pamiętasz jak z 30 minut temu Roki robiła coś na telefonie i nie chciała nam pokazać co robi ?
-Myślisz że to ona ?
-Zaplanowała to wszystko.
To z kim się przyjaźniłam, było okropne, moja własna przyjaciółka mnie wydała, na szczęście Harry wszystko odkręcił, ale mógł się naj pierw mnie spytać.Wpuściłam chłopaka do domu i gadaliśmy tak jeszcze trochę, aż w końcu o godzinie 2:00 wtulona w chłopaka usnęłam. Obudziłam się o 8:00, ale Harry`ego przy mnie nie było. Szukałam go w całym domu i nie mogłam go znaleźć, szybko wzięłam telefon i zobaczyłam że mam sms-a o treści :
,,Musiałem iść, próba. Jak się obudzisz to przyjdź śpiochu -Harry”
Osądziłam że ubiorę się w to :



Nałożyłam lekki makijaż i poszłam na próbe chłopvów.

poniedziałek, 8 lipca 2013

More Than This-Rozdział 2

-Co się stało ?- spytał Harry-Nie nic, po prostu menadżerowie dzwonili.
-Co chcieli ?
-To długa historia…
-No wiesz, mamy trochę czasu, więc mów.
-No ale to trochę głupie.
-Mów o co chodzi, albo Cię tu zostawię.
-No dobra a więc było tak, wcześniej, kiedy Cię nie znałam osobiście słyszałam o Tobie wiele różnych rzeczy, no i nie zbyt Cię lubiłam. Potem ,,Modest” kazał mi się z Tobą widywać coraz częściej, żeby moja sława wzrosła.
-Aha czyli jesteś tu teraz po to żeby wznieść się coraz wyżej ? Czyli już nie liczy się to co ja czuje ? Nie liczy się to że naprawdę Cię pokochałem ? Jesteś największą materialistką jaką widziałem.
-Ale to nie tak, posłuchaj mnie do końca.
-Nie mam już czego słuchać.
Nasza rozmowa dobiegła końca, Harry gdzieś odbiegł a ja zostałam.
,,Jak zwykle musiałam coś zwalić, a wszystko się doskonale układało. On mnie kochał, a ja musiałam coś powiedzieć. Źle postąpiłam. I co teraz ? Chłopak się na mnie wkurzył a ja nie mam pojęcia co zrobić żeby to odkręcić.”
Rozmyślałam tak idąc w stronę drogi którą tu przyjechaliśmy, co prawda Harry poszedł w inną stronę, ale przecież w końcu musiał tu wrócić. Kiedy już dotarłam postanowiłam usiąść na kamieniu i czekać na loczka. Minęło 5 minut i przyszedł.
-Wchodź do samochodu, odwiozę Cię, ale to tylko z litości-powiedział wkurzony
-Harry, ale to nie tak źle mnie zrozumiałeś.
-Jasne.
-Posłuchaj chwilę, daj mi 5 minut.
-Dobrze ale i tak to nic nie zmieni.
A więc to było tak że oni kazali mi się z Tobą spotykać, lecz ja powiedziałam że nie potrafię udawać, no ale postanowiłam że spróbuje Cię poznać i teraz zauważam że wcale nie jesteś taki jak o Tobie mówią. Ja naprawdę nie miałam wyboru. Przepraszam.
-Nie, to ja przepraszam że się tak na Ciebie wkurzyłem, powinienem był Cię wysłuchać do końca, a zachowałem się jak jakiś nie wyrośnięty bachor.
- A więc zgoda ?
-Oczywiście, to może teraz wybierzemy się na jakieś lody ?
Dobra, to jedźmy.
Pojechaliśmy do jakiejś lodziarni, a potem wybraliśmy się na ,krótki spacer ulicami Londynu. Coś pięknego okazało  się że ja i Harry mamy dużo wspólnego. Lubimy wiele tych samych rzeczy i mamy podobne zasady. O godzinie 14:00 pojechaliśmy do ,,Nando`s” na obiad. Jedząc Harry się ciągle popisywał przede mną, w końcu po skończonym posiłku poszliśmy do samochodu.
-Harry…
-Tak piękna ?
-Czy to co mówiłeś to prawda ?
-To że Cię kocham ?- skinęłam głową na znak zgody- Oczywiście że tak, jak najprawdziwsza prawda.
-No bo ja…- chłopak zatrzymał moje słowa pocałunkiem.
To było coś pięknego, natychmiast odwzajemniłam pocałunek. Moglibyśmy tak bez końca ale zadzwonił ,,Modest”. Tym razem nie do mnie tylko do Harry`ego, już się bałam o co chodzi. Harry odebrał telefon i wziął na głośnik.
-Dzień dobry Harry
-Dzień dobry, o co chodzi ?
-Jak było wczoraj z naszą uroczą gwiazdką ?
-Było jak było, a co Wam do tego ?
-Nic, po prostu chcieliśmy się dowiedzieć jak bawią się nasze gwiazdy .
-Rozumiem, lecz nie zbyt dobrze dogaduje się z Tiną.
-No dobrze może po kilku kolejnych spotkaniach zaczniecie się dogadywać. Żegnamy.
-Dowidzenia.
Harry się rozłączył.
-Czyli że będziemy się na razie ukrywać ?-zapytałam
-Musimy, oni mnie denerwują, chce zobaczyć co wymyślą.
-Dobrze a jeśli to będzie coś okropnego ?
-Nie, wątpię oni nie są do tego zdolni.
Tak zakończyła się nasza rozmowa.
___________________________________________________________________________________
Wow, aż 45 wyświetleń po pierwszym rozdziale ? Cieszę się, ale chciałabym jeszcze jakieś komentarze. :(

sobota, 6 lipca 2013

More Than This-Rozdział 1


Poszłam do biura moich menadżerów, musiałam do dziś podjąć decyzje, wybrałam wyjście w którym najpierw zaprzyjaźnię się z Hazzą.
-Tina witamy, czy wybrałaś ?
-Tak, dam mu szanse, spróbuje się z nim zaprzyjaźnić a potem zobaczymy co będzie.
-Dobrze, więc idź do pokoju obok, Harry tam jest możesz zacząć tę znajomość od dziś.
Poszłam do pokoju w którym siedział dość wysoki chłopak z brązowymi lokami, od razu gdy weszłam chciałam wyjść, ale wiedziałam że nie mogę. Zobowiązałam się i musiałam to zrobić, przecież nie mogłam zaprzepaścić całej swojej kariery, ale z drugiej strony…
Moje przemyślenie przerwał zachrypnięty głos chłopaka.
-Hej Tina, ładnie dziś wyglądasz.
Naturalnie uznałam to za komplement i się uśmiechnęłam , byłam ubrana w to : <zdjęcie wyżej>
-Dzięki- odpowiedziałam
-To co idziemy gdzieś ?- zapytał Harry
-No, to gdzie ?
-No nie wiem, a co lubisz robić ?
-Hm… Może chodźmy do kina ?

-No dobra to idziemy.
Chłopak był inny niż mi się wydawało, chociaż dobrze go nie znałam. Poszliśmy do jego samochodu i pojechaliśmy do najbliższego kina.
Pięć minut później byliśmy pod kinem, poszliśmy na komedie romantyczną.
2 godziny później wyszliśmy z kina i Harry odwiózł mnie do domu.
-Przyjadę po Ciebie jutro, okej ?
-Jak chcesz to przyjedź.
Chłopak nie wiedział że jeszcze 2 godziny temu go nienawidziłam, teraz zauważyłam że jest dość fajny.
Weszłam do domu, przebrałam się w piżamę, zjadłam kanapki z szynką i serem, a potem położyłam się spać. Przez jakąś godzinę myślałam o loczku z którym byłam w kinie. Dziś był inny niż zawsze, znaczy niż o nim czytałam lub słyszałam.
Zaczęłam go lubić. Myślałam o tym co jutro będziemy robić i gdzie pójdziemy. Jutro mogła bym poznać jego cechy, dowiedzieć się co lubi. Może znaleźli byśmy wspólny temat. W końcu włączyłam piosenki One Di, pomimo że wcześniej nie zbyt ich lubiłam, po wysłuchaniu 3 piosenek mianowicie : Last Frist Kiss, Kiss You, What Makes You Beautiful, zaczęłam usypiać. Rano obudziłam się o 9:00, zobaczyłam że mój telefon wibruje a na wyświetlaczu był jakiś nieznany numer. Odebrałam. Odezwał się głos który już znałam.
-Hej piękna. – odezwał się Harry
-Noo cześć, co tam ?
-Za ile mam po Ciebie przyjechać ?
-No nie wiem, może za godzinkę ?
-No dobra to do zobaczenia za godznę.
-No pa.
Rozłączyłam się i poszłam zjeść śniadanie, na które zrobiłam sobie jajecznice. Potem założyłam na siebie różowe rurki i bluzke z flagą Wlk. Brytanii, a także białe trampki i nałożyłam lekki makijaż. Oczywiście nie obyło się bez herbaty. Usiadłam na łóżku i zaczęłam myśleć o Hazzie. Po krótkiej chwili z zamyśleń wyrwał mnie Harry, który pukał w drzwi. Otworzyłam i powiedziałam :
-No to co gdzie idziemy ?
-A gdzie byś chciała ?
-Może dziś porobimy coś co Ty lubisz ?
-No okej a więc może chodźmy najpierw na plaże ?
-No dobra to lecimy
Wsiedliśmy do samochodu chłopaka i pojechaliśmy na plaże. Szliśmy brzegiem wody i rozmawialiśmy o wielu ciekawych rzeczach. W pewnym momencie zadzwonił ,,Modest”. Klęska.
-Dzień dobry Tina.
-Dzień dobry
-Czy już wybrałaś ? Miałaś nam dzisiaj dać odpowiedź.
-W tej chwili nie mogę rozmawiać, jestem zajęta. Jak będę miała czas to zadzwonie.
-Dobrze. Dowidzenia
- Dowidzenia
_________________________________________________________________
Podoba się ? Jeśli tak to skomentuj, bo nie wiem czy pisać dalej :)