Kiedy
weszłam do domu Zayn`a w którym chłopcy mieli próbe, od razu usłyszałam jak
śpiewają, mieli piękne głosy. Szybko poznałam głos mojego ukochanego, weszłam
do pokoju w którym byli i patrzyłam na nich przez dłuższą chwilę. Kiedy
skończyli piosenkę Hazz mnie zobaczył.
-Hej Tina, poznaj chłopaków. Zayn-pokazał na chłopaka z pięknie ułożonymi
włosami i lekkim zarostem -Niall- pokazał na blondynka –Liam- pokazał na
chłopaka z brązowymi włosami i poważną miną- i Louis- pokazał na wiecznie
uśmiechniętego chłopaka.
-Tak wiem, ja jestem Tina.
-Wiemy, znamy Cię, cały świat Cię zna, jesteś jeszcze bardziej sławna od nas.
Naprawdę.- powiedział Zayn
-To niemożliwe.
-A jednak.
-Czyli, że … Już wiem o co chodziło.
-W sensie ?- zapytał Niall
-Nie, już nic.-odpowiedziałam
Zaczęliśmy rozmawiać na różne tematy, lecz w końcu musiały paść pytania:
-Ten artykuł o tym że Harry całował się z inną dziewczyną w twoim domu to
prawda ? Wy w końcu jesteście razem czy nie ?-Louis
To było dla mnie trudne, szybko uciekłam z pokoju i pobiegłam do samochodu.
Harry wybiegł za mną.
-Tina, jeśli nie chcesz nie musimy gadać na takie tematy. Chłopaki nie będą
zadawać Ci takich pytań, wiem że to dla Ciebie ciężki temat. Błagam Cię wróćmy
tam do pokoju, oni zrozumieją że nie masz ochoty o tym gadać. A ja muszę Wam
coś zaproponować.
-Dobrze wrócę tam, nie powinnam była się tak zachowywać, przecież oni są twoimi
przyjaciółmi, też mogą wiedzieć o takich rzeczach.
-No to chodźmy.
Poszliśmy i wytłumaczyliśmy chłopakom, o co chodzi, a oni obiecali nas kryć.
Potem Harry zaproponował:
-Mam pomysł żeby Tina i One Direction, nagrali razem piosenkę. Co Wy na to ?
Wszyscy się zgodzili, tylko był jeden problem. ,,Modest”. Jak im wytłumaczyć to
że ja i Hazz nie zbyt dobrze się dogadujemy, ale chcemy nagrać wspólną piosenkę
? To było najgorsze. Lecz wtedy nie mieliśmy czasu na takie przemyślenia.
Bawiliśmy się doskonale. Zayn zaproponował żebyśmy u niego zostali i
zgodziliśmy się, ale ja musiałam coś wymyśleć.
-A co robi Dan ?- zapytałam
-Zapewne siedzi w domu, a co ?-zapytał Li
-Zaproś ją. Proszę- powiedziałam
-No dobra.
-A Pezz ? I El ?- zapytałam
-Są w domach- odpowiedział Zayn
-Zaproście je, proszę.
-No dobra, a Ty kogo zaprosisz ?
-Ja… Nie mam kogo –powiedziałam
-Zaproś jakąś swoją przyjaciółkę, tą Bellę.- zaproponowali chłopcy
-No okej, okej, pojadę po swoje ciuchy a potem po nią, dobra ?
-Ok.
Pojechałam do siebie, wzięłam pidżamę i strój na jutro i pojechałam po Bellę.
-Cześć piękna, idziesz ze mną.
-Ale gdzie ?
-Do mojego kolegi, zabieraj ciuchy na jutro i pidżamę i choć.
-No ok.
Przyjaciółka włożyła jakieś rzeczy do torebki i pojechałyśmy. Kiedy dotarłyśmy,
gadałyśmy z resztą. Wszyscy mieliśmy spać w jednym pokoju na materacach więc
nie było większych problemów. Bella zaczęła bardzo dobrze dogadywać się z
Niall`em i widać było że coś pomiędzy nimi jest. W końcu wszystkie usnęłyśmy
wtulone w swoich ,,partnerów”, w tym Bella w Niall`a. Obudziliśmy się o 9:00,
każda z nas się ubrała, a chłopaki zrobili śniadanie, na które były naleśniki z
Nutellą. Kiedy zjedliśmy poszliśmy na plaże, idąc brzegiem wody trzymaliśmy się
za ręce i gadaliśmy. Postanowiliśmy że nagramy tą piosenkę sami, bez rozmowy z
menadżerami i wszyscy wystąpimy w teledysku. Minęło 30 minut i osądziliśmy że
powinniśmy wracać. Kiedy wróciliśmy była 10:30 wiedliśmy do samochodów i
pojechaliśmy do mnie. O 10:45 byliśmy o mnie. Gadaliśmy i gadaliśmy, w końcu
stało się najgorsze zadzwonił ,,Modest”, coś okropnego. Odebrałam i wzięłam na
głośnik.
-Dzień dobry
-Dzień dobry Tino, umowa była inna, miałaś spotykać się z Harry`m a teraz, w
Internecie jest artykuł, że Harry całował się z jakąś inną dziewczyną, która
nazywa się Roki i nikt jej nie zna.
-Naprawdę ? Nie zauważyłam takiego artykułu.
-Ani ja.- dopowiedział Hazz .
-My też nie.-powiedziała reszta chłopców.
-Ani my.- dodały dziewczyny
-Kto tam jest ?- zapytali menadżerowie.
-Ja, One Direction, Perrie Edwards, Danielle Peazer, Eleanor Calder i
Bella<nazwisko>.
-Czemu oni to wszystko słyszą ? To powinna być prywatna rozmowa.
-Ale nie jest.
-Czemu w ogóle jesteś w tym towarzystwie ? Przecie podobno pomiędzy Tobą a
Harry`m się nie układa? O co tu chodzi ?
-Między mną a Hazzą nie, ale między moją przyjaciółką a Niall`em układa się
doskonale. Jakiś problem ?
-Musimy sobie porozmawiać. Ty i chłopcy macie być za godzinę w naszej
siedzibie. Dowidzenia.
-Dowidzenia
Rozłączyłam się, powiedziałam dziewczyną żeby zostały w moim domu, a My
pojechaliśmy do siedziby ,,Modestu”. Jedzie się tam nie najkrócej więc zaraz
musieliśmy wyjeżdżać. Kiedy dojechaliśmy, weszliśmy na drugie piętro do pokoju
w którym na nas czekali.
-Dzień dobry, chcieliście z nami rozmawiać.-powiedziałam
-Możecie nam wytłumaczyć co tutaj się dzieje ?
-To dość oczywiste, nie zrozumieliście przez telefon ?-odpalił Lou
-Chcemy dowiedzieć się więcej.
-No a więc Harry i Tina się nie dogadują zbyt dobrze, ale za to Niall i Bella
dogadują się doskonale, chcecie wiedzieć coś jeszcze ?
-Czemu bez konsultacji z nami Niall umawia się z tą dziewczyną ? Nie możecie
robić takich rzeczy bez konsultacji z nami.
-To chyba nasze życie a nie Wasze. Możemy chyba decydować o własnym życiu.
-Ale nie możecie tego robić bez wiedzy naszej, ponieważ jesteście jeszcze za
młodzi. Nie myślicie jeszcze do końca jak dorośli.
-Jesteśmy już pełnoletni, bez przesady, zachowujecie się jakbyście mieli nad
nami władzę. Ciągle nam rozkazujecie i tak dalej. Przesadzacie.- kłócił się
Niall
-Nie, nie przesadzamy, my tylko myślimy o Waszej karierze. Musimy się o nią
martwić, ponieważ Wy tego nie robicie. Ta cała Bella, nie jest sławna więc nie
pomoże Wam się wznieść wyżej, Spotykanie z nią jest bez sensu. Masz to
natychmiast skończyć.
Niall wybiegł z Sali, a ja za nim usłyszałam tylko jak Liam krzyknął:
-Nie będzieie nam rozkazywać.
Dalej nic nie słyszałam, biegłam za Niall`em, a on był bardzo szybki.
-Niall, poczekaj, proszę.- zawołałam
Nie podziałało, chłopak pobiegł na strych i się tam zamknął. Musiałam co
wymyślić.
________________________________________________________________________
W miarę długi, może by ktoś skomentował ?
Smutno mi przez Was ;c
wtorek, 20 sierpnia 2013
środa, 17 lipca 2013
More Than This- Rozdział 3
Około 17:00 przyjechaliśmy do mnie. Poszłam się przebrać i poprawiłam makijaż, a potem weszłam do pokoju w którym czekał Hazz .Rozmawialiśmy o tym jak będzie wyglądał nasz związek, kto ewentualnie, będzie mógł o nim wiedzieć. W pewnym momencie zadzwonił telefon, pomyślałam że to znów oni , lecz kiedy zajżałam na wyświetlacz zobaczyłam że to moja przyjaciółka Roki
-Hej Tina
-No hej, co chciałaś ?
-Zauważyłam w Internecie artykuł o tym że spotykasz byłaś wczoraj na randce z Harry`m z 1D. Chciałam wiedzieć czy to prawda.
Popatrzyłam na Harry`ego i zawahałam się czy powiedzieć przyjaciółce prawde.
-No wiesz byłam z nim wczoraj, ale to nie było zbyt udane spotkanie.
-Aha, dobra rozumiem. Chcesz żebym do Ciebie przyjechała to pogadamy ?
Popatrzyłam na chłopaka, który skinął głową na znak zgody
-No dobra jak chcesz to przyjedź.
-Będę za5 minut. Pa.
-No pa
Rozłączyłam się i zaczęłam gadać z chłopakiem.
-Chyba musisz już iść ?
-Nie, chciałbym poznać przyjaciółkę swojej dziewczyny.
-Czyli powiemy jej prawdę ?
-Oczywiście
Gadaliśmy tak aż w pewnym momencie, zadzwoni dzwonek. Razem poszliśmy otworzyć.
-No hej. – powiedziałam
-Cześć, jestem Harry Styles.- powiedział Hazz
-Hej, Roki- powiedziała przyjaciółka i podała Harry`emu rękę.
-Tina, chodź na chwilę, musimy pogadać.
-Jeśli chodzi o Harry`ego, to tak , jesteśmy razem ale nikt o tym nie może wiedzieć.
-Ale czemu mi tego nie powiedziałaś przez telefon ?
-Bałam się, że komuś wygadasz po drodzę.
-Ale czemu to ukrywacie ? Przecież chyba można ujawniać swoją miłość.
-Ale ,,Modest”…
-Aaa, no chyba że tak.
-No właśnie.
Jeszcze bardzo długo gadaliśmy, w końcu zobaczyłam na zegarku że jest już 22:00. Zaproponowałam im żeby zostali u mnie na noc. Chłopak i przyjaciółka sięzgodzili. Harry pojechał do siebie po jakieś rzeczy, a ja dałam przyjaciółce swoją piżdżame. Minęło 10 minut i Hazz przyjechał. Rozłożyliśmy na podłodze dmuchane materace. Gadaliśmy tak do 24:30, aż w pewnym momencie Roki poszła do toalety, a do Harry`ego, zadzwonił telefon. Zostałam sama w pokoju. Po kilku minutach osądziłam że pójdę zobaczyć co Harry robi, znaczy z kim gada. Kiedy weszłam do dużego pokoju zauważyłam Roki i Hazzę całujących się.
-Harry, jak mogłeś ? I to jeszcze w moim własnym domu. Nienawidzę Cię, wynośsię i Ty też, Ty zdrajczyni. – krzyknęłam
-Ale Tina to nie tak jak myślisz- zaczął Harry
-Wynoś się.
-Ale posłuchaj proszę. To przez Modest
-Teraz wszystko na nich zwalisz, co ?
-Dobra Harry daj sobie spokój i tak jej nie przetłumaczysz, choć pójdziemy do mnie.- powiedziała Roki
-Zamknij się Ty podła suko.- powiedział Harry
-Czemu musiałam się na to zgodzić. Zejdźcie mi z oczu natychmiast.
-Ale Tina.
-Nie odzywaj się do mnie.
Harry i Roki wyszli, a ich kłótnie było słychać zza drzwi.
-Chodźmy do mnie kotku- powiedziała Roki
-Nie rozumiesz że to było na potrzeby Modestu, pomiędzy nami nic nie ma i nigdy nie będzie.
-Aha czyli mnie wykorzystałeś?
-Zgodziłaś się.
-Ale co oni Ci kazali zrobić ?
-Doszły ich słuchy że jestem z Tiną, a więc to znaczyłoby że ona ich oszukała i miałem im powiedzieć prawdę, a więc powiedziałem że nie jestem z nią. Musiałem wymyśleć coś żeby się odczepili więć wezwałem Mark`a, znajomego paparazzi`egożeby zrobiła nam jakieś zdjęcia które udowodniły by że nie jestem z Tiną i tyle.
-To było okropne.
Roki uciekła, a ja wyszłam na taras gdzie stał Harry.
-To co powiedziałeś…
-Tak, tak właśnie było, nie miałem na to wpływu. Oni się po prostu nie wiadomo skąd dowiedzieli. Zrozum mnie, nie chciałem żeby wyszło że cały czas kłamiemy.-tłumaczył Hazz
-Ja chyba wiem skąd się dowiedzieli. Pamiętasz jak z 30 minut temu Roki robiła coś na telefonie i nie chciała nam pokazać co robi ?
-Myślisz że to ona ?
-Zaplanowała to wszystko.
To z kim się przyjaźniłam, było okropne, moja własna przyjaciółka mnie wydała, na szczęście Harry wszystko odkręcił, ale mógł się naj pierw mnie spytać.Wpuściłam chłopaka do domu i gadaliśmy tak jeszcze trochę, aż w końcu o godzinie 2:00 wtulona w chłopaka usnęłam. Obudziłam się o 8:00, ale Harry`ego przy mnie nie było. Szukałam go w całym domu i nie mogłam go znaleźć, szybko wzięłam telefon i zobaczyłam że mam sms-a o treści :
,,Musiałem iść, próba. Jak się obudzisz to przyjdź śpiochu -Harry”
Osądziłam że ubiorę się w to :

Nałożyłam lekki makijaż i poszłam na próbe chłopvów.
-Hej Tina
-No hej, co chciałaś ?
-Zauważyłam w Internecie artykuł o tym że spotykasz byłaś wczoraj na randce z Harry`m z 1D. Chciałam wiedzieć czy to prawda.
Popatrzyłam na Harry`ego i zawahałam się czy powiedzieć przyjaciółce prawde.
-No wiesz byłam z nim wczoraj, ale to nie było zbyt udane spotkanie.
-Aha, dobra rozumiem. Chcesz żebym do Ciebie przyjechała to pogadamy ?
Popatrzyłam na chłopaka, który skinął głową na znak zgody
-No dobra jak chcesz to przyjedź.
-Będę za5 minut. Pa.
-No pa
Rozłączyłam się i zaczęłam gadać z chłopakiem.
-Chyba musisz już iść ?
-Nie, chciałbym poznać przyjaciółkę swojej dziewczyny.
-Czyli powiemy jej prawdę ?
-Oczywiście
Gadaliśmy tak aż w pewnym momencie, zadzwoni dzwonek. Razem poszliśmy otworzyć.
-No hej. – powiedziałam
-Cześć, jestem Harry Styles.- powiedział Hazz
-Hej, Roki- powiedziała przyjaciółka i podała Harry`emu rękę.
-Tina, chodź na chwilę, musimy pogadać.
-Jeśli chodzi o Harry`ego, to tak , jesteśmy razem ale nikt o tym nie może wiedzieć.
-Ale czemu mi tego nie powiedziałaś przez telefon ?
-Bałam się, że komuś wygadasz po drodzę.
-Ale czemu to ukrywacie ? Przecież chyba można ujawniać swoją miłość.
-Ale ,,Modest”…
-Aaa, no chyba że tak.
-No właśnie.
Jeszcze bardzo długo gadaliśmy, w końcu zobaczyłam na zegarku że jest już 22:00. Zaproponowałam im żeby zostali u mnie na noc. Chłopak i przyjaciółka sięzgodzili. Harry pojechał do siebie po jakieś rzeczy, a ja dałam przyjaciółce swoją piżdżame. Minęło 10 minut i Hazz przyjechał. Rozłożyliśmy na podłodze dmuchane materace. Gadaliśmy tak do 24:30, aż w pewnym momencie Roki poszła do toalety, a do Harry`ego, zadzwonił telefon. Zostałam sama w pokoju. Po kilku minutach osądziłam że pójdę zobaczyć co Harry robi, znaczy z kim gada. Kiedy weszłam do dużego pokoju zauważyłam Roki i Hazzę całujących się.
-Harry, jak mogłeś ? I to jeszcze w moim własnym domu. Nienawidzę Cię, wynośsię i Ty też, Ty zdrajczyni. – krzyknęłam
-Ale Tina to nie tak jak myślisz- zaczął Harry
-Wynoś się.
-Ale posłuchaj proszę. To przez Modest
-Teraz wszystko na nich zwalisz, co ?
-Dobra Harry daj sobie spokój i tak jej nie przetłumaczysz, choć pójdziemy do mnie.- powiedziała Roki
-Zamknij się Ty podła suko.- powiedział Harry
-Czemu musiałam się na to zgodzić. Zejdźcie mi z oczu natychmiast.
-Ale Tina.
-Nie odzywaj się do mnie.
Harry i Roki wyszli, a ich kłótnie było słychać zza drzwi.
-Chodźmy do mnie kotku- powiedziała Roki
-Nie rozumiesz że to było na potrzeby Modestu, pomiędzy nami nic nie ma i nigdy nie będzie.
-Aha czyli mnie wykorzystałeś?
-Zgodziłaś się.
-Ale co oni Ci kazali zrobić ?
-Doszły ich słuchy że jestem z Tiną, a więc to znaczyłoby że ona ich oszukała i miałem im powiedzieć prawdę, a więc powiedziałem że nie jestem z nią. Musiałem wymyśleć coś żeby się odczepili więć wezwałem Mark`a, znajomego paparazzi`egożeby zrobiła nam jakieś zdjęcia które udowodniły by że nie jestem z Tiną i tyle.
-To było okropne.
Roki uciekła, a ja wyszłam na taras gdzie stał Harry.
-To co powiedziałeś…
-Tak, tak właśnie było, nie miałem na to wpływu. Oni się po prostu nie wiadomo skąd dowiedzieli. Zrozum mnie, nie chciałem żeby wyszło że cały czas kłamiemy.-tłumaczył Hazz
-Ja chyba wiem skąd się dowiedzieli. Pamiętasz jak z 30 minut temu Roki robiła coś na telefonie i nie chciała nam pokazać co robi ?
-Myślisz że to ona ?
-Zaplanowała to wszystko.
To z kim się przyjaźniłam, było okropne, moja własna przyjaciółka mnie wydała, na szczęście Harry wszystko odkręcił, ale mógł się naj pierw mnie spytać.Wpuściłam chłopaka do domu i gadaliśmy tak jeszcze trochę, aż w końcu o godzinie 2:00 wtulona w chłopaka usnęłam. Obudziłam się o 8:00, ale Harry`ego przy mnie nie było. Szukałam go w całym domu i nie mogłam go znaleźć, szybko wzięłam telefon i zobaczyłam że mam sms-a o treści :
,,Musiałem iść, próba. Jak się obudzisz to przyjdź śpiochu -Harry”
Osądziłam że ubiorę się w to :

Nałożyłam lekki makijaż i poszłam na próbe chłopvów.
poniedziałek, 8 lipca 2013
More Than This-Rozdział 2
-Co się stało ?- spytał Harry-Nie nic, po prostu menadżerowie dzwonili.
-Co chcieli ?
-To długa historia…
-No wiesz, mamy trochę czasu, więc mów.
-No ale to trochę głupie.
-Mów o co chodzi, albo Cię tu zostawię.
-No dobra a więc było tak, wcześniej, kiedy Cię nie znałam osobiście słyszałam o Tobie wiele różnych rzeczy, no i nie zbyt Cię lubiłam. Potem ,,Modest” kazał mi się z Tobą widywać coraz częściej, żeby moja sława wzrosła.
-Aha czyli jesteś tu teraz po to żeby wznieść się coraz wyżej ? Czyli już nie liczy się to co ja czuje ? Nie liczy się to że naprawdę Cię pokochałem ? Jesteś największą materialistką jaką widziałem.
-Ale to nie tak, posłuchaj mnie do końca.
-Nie mam już czego słuchać.
Nasza rozmowa dobiegła końca, Harry gdzieś odbiegł a ja zostałam.
,,Jak zwykle musiałam coś zwalić, a wszystko się doskonale układało. On mnie kochał, a ja musiałam coś powiedzieć. Źle postąpiłam. I co teraz ? Chłopak się na mnie wkurzył a ja nie mam pojęcia co zrobić żeby to odkręcić.”
Rozmyślałam tak idąc w stronę drogi którą tu przyjechaliśmy, co prawda Harry poszedł w inną stronę, ale przecież w końcu musiał tu wrócić. Kiedy już dotarłam postanowiłam usiąść na kamieniu i czekać na loczka. Minęło 5 minut i przyszedł.
-Wchodź do samochodu, odwiozę Cię, ale to tylko z litości-powiedział wkurzony
-Harry, ale to nie tak źle mnie zrozumiałeś.
-Jasne.
-Posłuchaj chwilę, daj mi 5 minut.
-Dobrze ale i tak to nic nie zmieni.
A więc to było tak że oni kazali mi się z Tobą spotykać, lecz ja powiedziałam że nie potrafię udawać, no ale postanowiłam że spróbuje Cię poznać i teraz zauważam że wcale nie jesteś taki jak o Tobie mówią. Ja naprawdę nie miałam wyboru. Przepraszam.
-Nie, to ja przepraszam że się tak na Ciebie wkurzyłem, powinienem był Cię wysłuchać do końca, a zachowałem się jak jakiś nie wyrośnięty bachor.
- A więc zgoda ?
-Oczywiście, to może teraz wybierzemy się na jakieś lody ?
Dobra, to jedźmy.
Pojechaliśmy do jakiejś lodziarni, a potem wybraliśmy się na ,krótki spacer ulicami Londynu. Coś pięknego okazało się że ja i Harry mamy dużo wspólnego. Lubimy wiele tych samych rzeczy i mamy podobne zasady. O godzinie 14:00 pojechaliśmy do ,,Nando`s” na obiad. Jedząc Harry się ciągle popisywał przede mną, w końcu po skończonym posiłku poszliśmy do samochodu.
-Harry…
-Tak piękna ?
-Czy to co mówiłeś to prawda ?
-To że Cię kocham ?- skinęłam głową na znak zgody- Oczywiście że tak, jak najprawdziwsza prawda.
-No bo ja…- chłopak zatrzymał moje słowa pocałunkiem.
To było coś pięknego, natychmiast odwzajemniłam pocałunek. Moglibyśmy tak bez końca ale zadzwonił ,,Modest”. Tym razem nie do mnie tylko do Harry`ego, już się bałam o co chodzi. Harry odebrał telefon i wziął na głośnik.
-Dzień dobry Harry
-Dzień dobry, o co chodzi ?
-Jak było wczoraj z naszą uroczą gwiazdką ?
-Było jak było, a co Wam do tego ?
-Nic, po prostu chcieliśmy się dowiedzieć jak bawią się nasze gwiazdy .
-Rozumiem, lecz nie zbyt dobrze dogaduje się z Tiną.
-No dobrze może po kilku kolejnych spotkaniach zaczniecie się dogadywać. Żegnamy.
-Dowidzenia.
Harry się rozłączył.
-Czyli że będziemy się na razie ukrywać ?-zapytałam
-Musimy, oni mnie denerwują, chce zobaczyć co wymyślą.
-Dobrze a jeśli to będzie coś okropnego ?
-Nie, wątpię oni nie są do tego zdolni.
Tak zakończyła się nasza rozmowa.
___________________________________________________________________________________
Wow, aż 45 wyświetleń po pierwszym rozdziale ? Cieszę się, ale chciałabym jeszcze jakieś komentarze. :(
-Co chcieli ?
-To długa historia…
-No wiesz, mamy trochę czasu, więc mów.
-No ale to trochę głupie.
-Mów o co chodzi, albo Cię tu zostawię.
-No dobra a więc było tak, wcześniej, kiedy Cię nie znałam osobiście słyszałam o Tobie wiele różnych rzeczy, no i nie zbyt Cię lubiłam. Potem ,,Modest” kazał mi się z Tobą widywać coraz częściej, żeby moja sława wzrosła.
-Aha czyli jesteś tu teraz po to żeby wznieść się coraz wyżej ? Czyli już nie liczy się to co ja czuje ? Nie liczy się to że naprawdę Cię pokochałem ? Jesteś największą materialistką jaką widziałem.
-Ale to nie tak, posłuchaj mnie do końca.
-Nie mam już czego słuchać.
Nasza rozmowa dobiegła końca, Harry gdzieś odbiegł a ja zostałam.
,,Jak zwykle musiałam coś zwalić, a wszystko się doskonale układało. On mnie kochał, a ja musiałam coś powiedzieć. Źle postąpiłam. I co teraz ? Chłopak się na mnie wkurzył a ja nie mam pojęcia co zrobić żeby to odkręcić.”
Rozmyślałam tak idąc w stronę drogi którą tu przyjechaliśmy, co prawda Harry poszedł w inną stronę, ale przecież w końcu musiał tu wrócić. Kiedy już dotarłam postanowiłam usiąść na kamieniu i czekać na loczka. Minęło 5 minut i przyszedł.
-Wchodź do samochodu, odwiozę Cię, ale to tylko z litości-powiedział wkurzony
-Harry, ale to nie tak źle mnie zrozumiałeś.
-Jasne.
-Posłuchaj chwilę, daj mi 5 minut.
-Dobrze ale i tak to nic nie zmieni.
A więc to było tak że oni kazali mi się z Tobą spotykać, lecz ja powiedziałam że nie potrafię udawać, no ale postanowiłam że spróbuje Cię poznać i teraz zauważam że wcale nie jesteś taki jak o Tobie mówią. Ja naprawdę nie miałam wyboru. Przepraszam.
-Nie, to ja przepraszam że się tak na Ciebie wkurzyłem, powinienem był Cię wysłuchać do końca, a zachowałem się jak jakiś nie wyrośnięty bachor.
- A więc zgoda ?
-Oczywiście, to może teraz wybierzemy się na jakieś lody ?
Dobra, to jedźmy.
Pojechaliśmy do jakiejś lodziarni, a potem wybraliśmy się na ,krótki spacer ulicami Londynu. Coś pięknego okazało się że ja i Harry mamy dużo wspólnego. Lubimy wiele tych samych rzeczy i mamy podobne zasady. O godzinie 14:00 pojechaliśmy do ,,Nando`s” na obiad. Jedząc Harry się ciągle popisywał przede mną, w końcu po skończonym posiłku poszliśmy do samochodu.
-Harry…
-Tak piękna ?
-Czy to co mówiłeś to prawda ?
-To że Cię kocham ?- skinęłam głową na znak zgody- Oczywiście że tak, jak najprawdziwsza prawda.
-No bo ja…- chłopak zatrzymał moje słowa pocałunkiem.
To było coś pięknego, natychmiast odwzajemniłam pocałunek. Moglibyśmy tak bez końca ale zadzwonił ,,Modest”. Tym razem nie do mnie tylko do Harry`ego, już się bałam o co chodzi. Harry odebrał telefon i wziął na głośnik.
-Dzień dobry Harry
-Dzień dobry, o co chodzi ?
-Jak było wczoraj z naszą uroczą gwiazdką ?
-Było jak było, a co Wam do tego ?
-Nic, po prostu chcieliśmy się dowiedzieć jak bawią się nasze gwiazdy .
-Rozumiem, lecz nie zbyt dobrze dogaduje się z Tiną.
-No dobrze może po kilku kolejnych spotkaniach zaczniecie się dogadywać. Żegnamy.
-Dowidzenia.
Harry się rozłączył.
-Czyli że będziemy się na razie ukrywać ?-zapytałam
-Musimy, oni mnie denerwują, chce zobaczyć co wymyślą.
-Dobrze a jeśli to będzie coś okropnego ?
-Nie, wątpię oni nie są do tego zdolni.
Tak zakończyła się nasza rozmowa.
___________________________________________________________________________________
Wow, aż 45 wyświetleń po pierwszym rozdziale ? Cieszę się, ale chciałabym jeszcze jakieś komentarze. :(
sobota, 6 lipca 2013
More Than This-Rozdział 1

Poszłam do biura moich menadżerów, musiałam do dziś podjąć decyzje, wybrałam wyjście w którym najpierw zaprzyjaźnię się z Hazzą.
-Tina witamy, czy wybrałaś ?
-Tak, dam mu szanse, spróbuje się z nim zaprzyjaźnić a potem zobaczymy co będzie.
-Dobrze, więc idź do pokoju obok, Harry tam jest możesz zacząć tę znajomość od dziś.
Poszłam do pokoju w którym siedział dość wysoki chłopak z brązowymi lokami, od razu gdy weszłam chciałam wyjść, ale wiedziałam że nie mogę. Zobowiązałam się i musiałam to zrobić, przecież nie mogłam zaprzepaścić całej swojej kariery, ale z drugiej strony…
Moje przemyślenie przerwał zachrypnięty głos chłopaka.
-Hej Tina, ładnie dziś wyglądasz.
Naturalnie uznałam to za komplement i się uśmiechnęłam , byłam ubrana w to : <zdjęcie wyżej>
-Dzięki- odpowiedziałam
-To co idziemy gdzieś ?- zapytał Harry
-No, to gdzie ?
-No nie wiem, a co lubisz robić ?
-Hm… Może chodźmy do kina ?
-No dobra to idziemy.
Chłopak był inny niż mi się wydawało, chociaż dobrze go nie znałam. Poszliśmy do jego samochodu i pojechaliśmy do najbliższego kina.
Pięć minut później byliśmy pod kinem, poszliśmy na komedie romantyczną.
2 godziny później wyszliśmy z kina i Harry odwiózł mnie do domu.
-Przyjadę po Ciebie jutro, okej ?
-Jak chcesz to przyjedź.
Chłopak nie wiedział że jeszcze 2 godziny temu go nienawidziłam, teraz zauważyłam że jest dość fajny.
Weszłam do domu, przebrałam się w piżamę, zjadłam kanapki z szynką i serem, a potem położyłam się spać. Przez jakąś godzinę myślałam o loczku z którym byłam w kinie. Dziś był inny niż zawsze, znaczy niż o nim czytałam lub słyszałam.
Zaczęłam go lubić. Myślałam o tym co jutro będziemy robić i gdzie pójdziemy. Jutro mogła bym poznać jego cechy, dowiedzieć się co lubi. Może znaleźli byśmy wspólny temat. W końcu włączyłam piosenki One Di, pomimo że wcześniej nie zbyt ich lubiłam, po wysłuchaniu 3 piosenek mianowicie : Last Frist Kiss, Kiss You, What Makes You Beautiful, zaczęłam usypiać. Rano obudziłam się o 9:00, zobaczyłam że mój telefon wibruje a na wyświetlaczu był jakiś nieznany numer. Odebrałam. Odezwał się głos który już znałam.
-Hej piękna. – odezwał się Harry
-Noo cześć, co tam ?
-Za ile mam po Ciebie przyjechać ?
-No nie wiem, może za godzinkę ?
-No dobra to do zobaczenia za godznę.
-No pa.
Rozłączyłam się i poszłam zjeść śniadanie, na które zrobiłam sobie jajecznice. Potem założyłam na siebie różowe rurki i bluzke z flagą Wlk. Brytanii, a także białe trampki i nałożyłam lekki makijaż. Oczywiście nie obyło się bez herbaty. Usiadłam na łóżku i zaczęłam myśleć o Hazzie. Po krótkiej chwili z zamyśleń wyrwał mnie Harry, który pukał w drzwi. Otworzyłam i powiedziałam :
-No to co gdzie idziemy ?
-A gdzie byś chciała ?
-Może dziś porobimy coś co Ty lubisz ?
-No okej a więc może chodźmy najpierw na plaże ?
-No dobra to lecimy
Wsiedliśmy do samochodu chłopaka i pojechaliśmy na plaże. Szliśmy brzegiem wody i rozmawialiśmy o wielu ciekawych rzeczach. W pewnym momencie zadzwonił ,,Modest”. Klęska.
-Dzień dobry Tina.
-Dzień dobry
-Czy już wybrałaś ? Miałaś nam dzisiaj dać odpowiedź.
-W tej chwili nie mogę rozmawiać, jestem zajęta. Jak będę miała czas to zadzwonie.
-Dobrze. Dowidzenia
- Dowidzenia
_________________________________________________________________
Podoba się ? Jeśli tak to skomentuj, bo nie wiem czy pisać dalej :)
Chłopak był inny niż mi się wydawało, chociaż dobrze go nie znałam. Poszliśmy do jego samochodu i pojechaliśmy do najbliższego kina.
Pięć minut później byliśmy pod kinem, poszliśmy na komedie romantyczną.
2 godziny później wyszliśmy z kina i Harry odwiózł mnie do domu.
-Przyjadę po Ciebie jutro, okej ?
-Jak chcesz to przyjedź.
Chłopak nie wiedział że jeszcze 2 godziny temu go nienawidziłam, teraz zauważyłam że jest dość fajny.
Weszłam do domu, przebrałam się w piżamę, zjadłam kanapki z szynką i serem, a potem położyłam się spać. Przez jakąś godzinę myślałam o loczku z którym byłam w kinie. Dziś był inny niż zawsze, znaczy niż o nim czytałam lub słyszałam.
Zaczęłam go lubić. Myślałam o tym co jutro będziemy robić i gdzie pójdziemy. Jutro mogła bym poznać jego cechy, dowiedzieć się co lubi. Może znaleźli byśmy wspólny temat. W końcu włączyłam piosenki One Di, pomimo że wcześniej nie zbyt ich lubiłam, po wysłuchaniu 3 piosenek mianowicie : Last Frist Kiss, Kiss You, What Makes You Beautiful, zaczęłam usypiać. Rano obudziłam się o 9:00, zobaczyłam że mój telefon wibruje a na wyświetlaczu był jakiś nieznany numer. Odebrałam. Odezwał się głos który już znałam.
-Hej piękna. – odezwał się Harry
-Noo cześć, co tam ?
-Za ile mam po Ciebie przyjechać ?
-No nie wiem, może za godzinkę ?
-No dobra to do zobaczenia za godznę.
-No pa.
Rozłączyłam się i poszłam zjeść śniadanie, na które zrobiłam sobie jajecznice. Potem założyłam na siebie różowe rurki i bluzke z flagą Wlk. Brytanii, a także białe trampki i nałożyłam lekki makijaż. Oczywiście nie obyło się bez herbaty. Usiadłam na łóżku i zaczęłam myśleć o Hazzie. Po krótkiej chwili z zamyśleń wyrwał mnie Harry, który pukał w drzwi. Otworzyłam i powiedziałam :
-No to co gdzie idziemy ?
-A gdzie byś chciała ?
-Może dziś porobimy coś co Ty lubisz ?
-No okej a więc może chodźmy najpierw na plaże ?
-No dobra to lecimy
Wsiedliśmy do samochodu chłopaka i pojechaliśmy na plaże. Szliśmy brzegiem wody i rozmawialiśmy o wielu ciekawych rzeczach. W pewnym momencie zadzwonił ,,Modest”. Klęska.
-Dzień dobry Tina.
-Dzień dobry
-Czy już wybrałaś ? Miałaś nam dzisiaj dać odpowiedź.
-W tej chwili nie mogę rozmawiać, jestem zajęta. Jak będę miała czas to zadzwonie.
-Dobrze. Dowidzenia
- Dowidzenia
_________________________________________________________________
Podoba się ? Jeśli tak to skomentuj, bo nie wiem czy pisać dalej :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)