wtorek, 20 sierpnia 2013

More Than This - Rozdział 4

Kiedy weszłam do domu Zayn`a w którym chłopcy mieli próbe, od razu usłyszałam jak śpiewają, mieli piękne głosy. Szybko poznałam głos mojego ukochanego, weszłam do pokoju w którym byli i patrzyłam na nich przez dłuższą chwilę. Kiedy skończyli piosenkę Hazz mnie zobaczył.
-Hej Tina, poznaj chłopaków. Zayn-pokazał na chłopaka z pięknie ułożonymi włosami i lekkim zarostem -Niall- pokazał na blondynka –Liam- pokazał na chłopaka z brązowymi włosami i poważną miną- i Louis- pokazał na wiecznie uśmiechniętego chłopaka.
-Tak wiem, ja jestem Tina.
-Wiemy, znamy Cię, cały świat Cię zna, jesteś jeszcze bardziej sławna od nas. Naprawdę.- powiedział Zayn
-To niemożliwe.
-A jednak.
-Czyli, że … Już wiem o co chodziło.
-W sensie ?- zapytał Niall
-Nie, już nic.-odpowiedziałam
Zaczęliśmy rozmawiać na różne tematy, lecz w końcu musiały paść pytania:
-Ten artykuł o tym że Harry całował się z inną dziewczyną w twoim domu to prawda ? Wy w końcu jesteście razem czy nie ?-Louis
To było dla mnie trudne, szybko uciekłam z pokoju i pobiegłam do samochodu. Harry wybiegł za mną.
-Tina, jeśli nie chcesz nie musimy gadać na takie tematy. Chłopaki nie będą zadawać Ci takich pytań, wiem że to dla Ciebie ciężki temat. Błagam Cię wróćmy tam do pokoju, oni zrozumieją że nie masz ochoty o tym gadać. A ja muszę Wam coś zaproponować.
-Dobrze wrócę tam, nie powinnam była się tak zachowywać, przecież oni są twoimi przyjaciółmi, też mogą wiedzieć o takich rzeczach.
-No to chodźmy.
Poszliśmy i wytłumaczyliśmy chłopakom, o co chodzi, a oni obiecali nas kryć. Potem Harry zaproponował:
-Mam pomysł żeby Tina i One Direction, nagrali razem piosenkę. Co Wy na to ?
Wszyscy się zgodzili, tylko był jeden problem. ,,Modest”. Jak im wytłumaczyć to że ja i Hazz nie zbyt dobrze się dogadujemy, ale chcemy nagrać wspólną piosenkę ? To było najgorsze. Lecz wtedy nie mieliśmy czasu na takie przemyślenia. Bawiliśmy się doskonale. Zayn zaproponował żebyśmy u niego zostali i zgodziliśmy się, ale ja musiałam coś wymyśleć.
-A co robi Dan ?- zapytałam
-Zapewne siedzi w domu, a co ?-zapytał Li
-Zaproś ją. Proszę- powiedziałam
-No dobra.
-A Pezz ? I El ?- zapytałam
-Są w domach- odpowiedział Zayn
-Zaproście je, proszę.
-No dobra, a Ty kogo zaprosisz ?
-Ja… Nie mam kogo –powiedziałam
-Zaproś jakąś swoją przyjaciółkę, tą Bellę.- zaproponowali chłopcy
-No okej, okej, pojadę po swoje ciuchy a potem po nią, dobra ?
-Ok.
Pojechałam do siebie, wzięłam pidżamę i strój na jutro i pojechałam po Bellę.
-Cześć piękna, idziesz ze mną.
-Ale gdzie ?
-Do mojego kolegi, zabieraj ciuchy na jutro i pidżamę i choć.
-No ok.
Przyjaciółka włożyła jakieś rzeczy do torebki i pojechałyśmy. Kiedy dotarłyśmy, gadałyśmy z resztą. Wszyscy mieliśmy spać w jednym pokoju na materacach więc nie było większych problemów. Bella zaczęła bardzo dobrze dogadywać się z Niall`em i widać było że coś pomiędzy nimi jest. W końcu wszystkie usnęłyśmy wtulone w swoich ,,partnerów”, w tym Bella w Niall`a. Obudziliśmy się o 9:00, każda z nas się ubrała, a chłopaki zrobili śniadanie, na które były naleśniki z Nutellą. Kiedy zjedliśmy poszliśmy na plaże, idąc brzegiem wody trzymaliśmy się za ręce i gadaliśmy. Postanowiliśmy że nagramy tą piosenkę sami, bez rozmowy z menadżerami i wszyscy wystąpimy w teledysku. Minęło 30 minut i osądziliśmy że powinniśmy wracać. Kiedy wróciliśmy była 10:30 wiedliśmy do samochodów i pojechaliśmy do mnie. O 10:45 byliśmy o mnie. Gadaliśmy i gadaliśmy, w końcu stało się najgorsze zadzwonił ,,Modest”, coś okropnego. Odebrałam i wzięłam na głośnik.
-Dzień dobry
-Dzień dobry Tino, umowa była inna, miałaś spotykać się z Harry`m a teraz, w Internecie jest artykuł, że Harry całował się z jakąś inną dziewczyną, która nazywa się Roki i nikt jej nie zna.
-Naprawdę ? Nie zauważyłam takiego artykułu.
-Ani ja.- dopowiedział Hazz .
-My też nie.-powiedziała reszta chłopców.
-Ani my.- dodały dziewczyny
-Kto tam jest ?- zapytali menadżerowie.
-Ja, One Direction, Perrie Edwards, Danielle Peazer, Eleanor Calder i Bella<nazwisko>.
-Czemu oni to wszystko słyszą ? To powinna być prywatna rozmowa.
-Ale nie jest.
-Czemu w ogóle jesteś w tym towarzystwie ? Przecie podobno pomiędzy Tobą a Harry`m się nie układa? O co tu chodzi ?
-Między mną a Hazzą nie, ale między moją przyjaciółką a Niall`em układa się doskonale. Jakiś problem ?
-Musimy sobie porozmawiać. Ty i chłopcy macie być za godzinę w naszej siedzibie. Dowidzenia.
-Dowidzenia
Rozłączyłam się, powiedziałam dziewczyną żeby zostały w moim domu, a My pojechaliśmy do siedziby ,,Modestu”. Jedzie się tam nie najkrócej więc zaraz musieliśmy wyjeżdżać. Kiedy dojechaliśmy, weszliśmy na drugie piętro do pokoju w którym na nas czekali.
-Dzień dobry, chcieliście z nami rozmawiać.-powiedziałam
-Możecie nam wytłumaczyć co tutaj się dzieje ?
-To dość oczywiste, nie zrozumieliście przez telefon ?-odpalił Lou
-Chcemy dowiedzieć się więcej.
-No a więc Harry i Tina się nie dogadują zbyt dobrze, ale za to Niall i Bella dogadują się doskonale, chcecie wiedzieć coś jeszcze ?
-Czemu bez konsultacji z nami Niall umawia się z tą dziewczyną ? Nie możecie robić takich rzeczy bez konsultacji z nami.
-To chyba nasze życie a nie Wasze. Możemy chyba decydować o własnym życiu.
-Ale nie możecie tego robić bez wiedzy naszej, ponieważ jesteście jeszcze za młodzi. Nie myślicie jeszcze do końca jak dorośli.
-Jesteśmy już pełnoletni, bez przesady, zachowujecie się jakbyście mieli nad nami władzę. Ciągle nam rozkazujecie i tak dalej. Przesadzacie.- kłócił się Niall
-Nie, nie przesadzamy, my tylko myślimy o Waszej karierze. Musimy się o nią martwić, ponieważ Wy tego nie robicie. Ta cała Bella, nie jest sławna więc nie pomoże Wam się wznieść wyżej, Spotykanie z nią jest bez sensu. Masz to natychmiast skończyć.
Niall wybiegł z Sali, a ja za nim usłyszałam tylko jak Liam krzyknął:
-Nie będzieie nam rozkazywać.
Dalej nic nie słyszałam, biegłam za Niall`em, a on był bardzo szybki.
-Niall, poczekaj, proszę.- zawołałam
Nie podziałało, chłopak pobiegł na strych i się tam zamknął. Musiałam co wymyślić.
________________________________________________________________________
W miarę długi, może by ktoś skomentował ?
Smutno mi przez Was ;c

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz